Piękna i leniwa

  • 6 września 2013
  • Brak komentarzy

…czyli to będzie miniksiążka kucharska w sieci, dla wszystkich prawdziwych kobiet.

Okładka: Anna Moderska
http://aniarysuje.com

Brigitte Bardotte uważała, że dama powinna układać kwiaty w wazonach i pięknie wyglądać. Marilyn Monroe poszła dalej: kobieta ma leżeć i pachnieć, najlepiej kroplą Chanel nr 5, muśniętą po nagim ciele. Z Polek tylko Grażyna Kulczyk, milionerka, odważyła się głośno powiedzieć, że jej ulubiony sport to „leżenie na czas“ (wywiad dla „Twojego Stylu“, parę lat temu).

Bo Polka nie może być tylko piękna i tylko dobrze się bawić…
Polka musi stawać na wysokości zadania, wyrabiać się na zakrętach, być matką, żoną, kochanką i oczywiście panią domu na piątkę z plusem. Ale przecież nie oznacza to, że nie mamy prawa do odrobiny ludzkich słabości, jak choćby lenistwo – nie bez powodu nazywane słodkim…
Przepisy LENIWEJ GOSPODYNI pozwolą każdej kobiecie cieszyć się i jednym, i drugim. Stanąć na wysokości zadania, nakarmić rodzinę, olśnić gości, a przy okazji – znaleźć czas na odpoczynek, chwilę, by leżeć i pachnieć.
I na zrobienie się na bóstwo także.

Taki jest właśnie jej cel: bądź piękna, wesoła i… leń się.
Wiadomo przecież, że tej ostatniej przyjemności oddajesz się dopiero, gdy wokół wszystko zapięłaś na ostatni guzik! Chodzi wiec o to, że można wszystko zrobić, ale się nie narobić. Pyszny obiad, ciasto, pieczeń lub deser zrobisz w kwadrans, pół godziny lub też on „zrobi się sam“ – naprawdę nie ma się czym przejmować! Pomyśl o sobie… Odpocznij, koniecznie ze stopami w górze. A kiedy przyjaciele będą podziwiać twe dzieła, machnij ręką i powiedz: „Och, to drobiazg, nic takiego! Prawdę mówiąc, zajęło mi to piętnaście minut“ – bo będzie to prawda.

Leniwa gospodyni

W Warszawie przy Nowogrodzkiej od wielu lat istnieje, i cieszy się ogromnym powodzeniem wśród zabieganych warszawianek, sklep „Leniwa Gospodyni“. Można w nim kupić gotowe kotlety, pierogi, bigos, naleśniki, kopytka i surówki, które wystarczy zanieść do domu, ładnie podać i sprawiać wrażenie, że pół dnia upłynęło nam na gotowaniu. Biegające na Nowogrodzką „leniwe gospodynie“ przed południem chodzą na kursy językowe, basen, do kosmetyczki, pracują przy komputerze…

Nie każda z nas ma szansę na pół dnia dla siebie, ale każda ma prawo być „leniwą gospodynią“. To kwestia organizacji, podejścia do życia, wreszcie – fantazji. Podpowiadamy tutaj szereg sposobów i sztuczek, które sprawią, że twoje dania będą doskonałe i „szybkie“ – bez uciekania się do pomocy sklepu garmażeryjnego. A ty sama wykroisz sporo wolnego czasu z pracowitego dnia, by pięknie wyglądać, leżeć i pachnieć…
Jeżeli tylko masz na to ochotę. Da się zrobić!

130906_leniwa001

Leniwa Gospodyni
Rys. Joanna Wawrzynkiewicz: www.asiawurysuje.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *